Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

"7 Ogrodów" na Pojezierzu Wałeckim (odc. 585)

dodano: 09.04.2016

W tym tygodniu program rozpoczynamy w ciekawym miejscu – w ogrodowej kuchni, pełnej oryginalnych dekoracji. To część niezwykłego miejsca, nazwanego przez właścicieli 7 Ogrodów. Położone są one w Łowiczu Wałeckim, niedaleko Mirosławca. Odwiedziliśmy już kiedyś to miejsce, a teraz zdecydowaliśmy się sprawdzić, jak zmienił się ogród po latach.

7. Ogrodów to królestwo państwa Grażyny i Zdzisława Kugielów, choć pan Zdzisław, emerytowany wojskowy, przyznaje, że w ogrodach rządzi żona i to ona ma stale pomysły na to, co w ogrodzie będzie rosło, stało czy biegało. Ogrodów jest więcej, niż siedem, bo właścicielka stale coś zmienia, dodaje i rozbudowuje. Nie tworzy jednak podziałów i raczej nie ma wyraźnych granic między tematycznymi zakątkami, wszystko przenika się wzajemnie i łączy, tworząc malownicze tło dla znajdującego się tu gospodarstwa agroturystycznego. Całość niczym park rozrywki zachęca do spaceru i odkrywania kolejnych zakamarków.
 
Mieszkanie ogrodowe, którego częścią jest kuchnia, powstało na miejscu dawnego wrzosowiska. Wrzosy jednak się tu męczyły, więc pani Grażyna znalazła dla nich nowe miejsce. Mieszkanie jest prawdziwą skarbnicą dawnych sprzętów, którym pani Grażyna dała drugie życie. Jest uroczy kredens, stary kufer i zabytkowe żelazka, piec kaflowy… Jest też wielkie łóżko, prysznic, salon z brzozowym stołem. Mieliśmy nawet okazję pomagać przy umieszczaniu kolejnej dekoracji: w przedpokoju zawisło lustro w masywnej ramie. Część elementów dekoracyjnych właścicielka zbierała przez lata i w końcu mogła je wykorzystać, inne – zbudowano, jak np. komplet mebli z modnych obecnie palet.
 
Co ciekawe, w poszczególnych pomieszczeniach zadbano nawet o odpowiednią podłogę – i tak w kuchni czy spiżarni nawierzchnia jest kamienna, a w salonie leży dębowy parkiet. Wszystko uzupełnione jest oczywiście kwiatami – uwagę przyciągają: kwiatowy stół w jadalni, ukwiecony zlew czy kipiący kolorami brodzik prysznica. Jest sporo pelargonii wyłaniających się z szafek czy szuflad, są też surfinie, biała smagliczka, aksamitki… Niestety, rośliny te nie wszędzie się sprawdzają, bo brakuje im wody – w kolejnych sezonach pani Grażyna zastąpi je bylinami skalnymi.
 
Mieszkanie to tylko mały wycinek ogromnego terenu. Działka ma bowiem prawie 5 hektarów. Dzięki tak dużej powierzchni całość jest naturalna, swobodna i niewymuszona. Niezwykle ważną rolę pełni też krajobraz. Pan Zdzisław podkreśla, że ta okolica to piękne jeziorka, lasy, pofalowany po okresie lodowcowym teren. Stawy na terenie ogrodu zajmują około 0,5 hektara, ale zostały wykopane. Jednak mają całkowicie naturalny charakter.
 
Stawy są istotnym elementem ekosystemu. Tworzą dobry mikroklimat ogrodu, przyciągają mnóstwo owadów, zwierząt. Są też nie lada atrakcją dla gości, bo można w nich pływać i łowić ryby. Są tu szczupaki, liny, okonie, płocie – takie jak w okolicznych stawach.
 
A wokół stawów, otoczonych naturalna roślinnością, wspaniale się spaceruje. Znaleźliśmy tu ciekawą wierzbę tzw staśmianą. Ta osobliwa odmiana (Salix udensis ‘Sekka’) pochodzi z Japonii. Jej pędy są atrakcyjne zwłaszcza zimą i wczesną wiosną, gdy nie ma liści, widać wtedy ich ciekawą formę i barwę kory. Wierzchołki pędów są taśmowato spłaszczone i pokryte licznymi pączkami. Kotki pojawiają się w kwietniu, przed rozwojem liśćmi. Wierzba odmiany ‘Sekka’ jest łatwa w uprawie, potrzebuje tylko wilgotnego miejsca. Warto ją przycinać, by pędy pozostały tak dekoracyjne, a roślina nie rozrastała się zanadto. Co ciekawe, wierzba ta to klon męski, jej kwiaty są bardzo miododajne i stanowią jeden z pierwszych pożytków dla pszczół.
Obok rośnie wierzba zwana dawniej mandżurską: to wierzba biała ‘Tortuosa’, o malowniczo powyginanych pędach.
 
Opodal – piękne, polskie drzewo: olsza (olcha) czarna – podobnie jak wierzby, doskonale nadaje się na tereny wilgotne. W naturze wybiera brzegi rzek czy rowy melioracyjne, znosi nawet okresowe zalewanie. Ma owoce w formie charakterystycznych szyszeczek. Jej liście i kora mają zastosowanie w zielarstwie – działają przeciwzapalnie, ściągająco, pomagają w kłopotach układu pokarmowego.
 
Znad wody przenieśliśmy się w suchszą część ogrodu, położoną za dwiema dekoracyjnymi bramkami z kamienia o niezwykłych zwieńczeniach ze starych konarów. Tu można znaleźć skalniak i suchą rabatę z ławeczką. Skalniak powstał, gdy wykopywano jeden ze stawów i pani Grażyna zwróciła uwagę na ładny widok z jednej z hałd. Z kolei obok, na wywłaszczeniu, powstał kolorowy ogród – chodziło o to, by było tu kolorowo cały sezon, a kwiaty szybko się rozrastały: teren jest duży, a chwasty szybko go zarastają. Co więcej, posadzone musiały być rośliny odporne na suszę, bo nasłonecznienie jest duże, a podlewać nie ma ja ze względu na dużą odległość od ujęcia wody. Wokół ławeczki rosną więc całe łany różowych goździków, odmiany tymianku, duże kępy macierzanki piaskowej. Wokół posadzono trawy, których źdźbła szumią na wietrze.
 
Z kolei na skalniaku widać niewielkie jałowce płożące, czyściec o srebrnych, omszonych liściach i bardzo efektowne kępy długo kwitnącego na żółto wiesiołka. Doskonale czują się tu też rozchodniki. Kwitną długo i są bardzo miododajne.
 
Pani Grażyna ma ogromną energię i mnóstwo pomysłów. Nie wystarcza jej wyczarowanie ogrodów i prowadzenie z mężem agroturystyki. Organizuje więc przyrodnicze zajęcia dla szkół a także liczne warsztaty – kulinarne i artystyczne. Goście gospodarstwa chętnie biorą w nich udział, bo tematy są bardzo ciekawe. Dołączyliśmy na chwilę do warsztatów z papierowej wikliny. Zwinięte paski ze starych gazet wyplata się tak samo, jak wiklinę, a gotowe wyroby się maluje i lakieruje. W efekcie są trwałe, jak prawdziwa wiklina.
 
W ogrodzie wiele jest prac wykonanych przez artystów prowadzących tu różne zajęcia. I tak na przykład przysiadłyśmy na chwilę na niezwykle dekoracyjnej ławce ogrodowej, którą zbudowano na planie półokręgu. Cała wykończona jest niebieską mozaiką. To właśnie jedna z prac przygotowanych przez artystkę, prowadzącą tu kiedyś zajęcia z ceramiki – Justynę Budzyn.
 
Z kolei na budynku zwanym Domem Kupca dojrzeliśmy zupełnie inne dekoracje. To cała kolekcja ślicznych budek dla ptaków. Są one nie tylko ozdobą – przyciągają oczywiście ptaki. Ptaki chętnie tu się osiedlają, choć budek jest dużo obok siebie, nie ma osłony z drzew czy pnącza na elewacji. A budki to nie jedyne miejsce, w którym można podglądać ptaki: w 7 Ogrodach jest bowiem spora woliera. Mieszkają w niej między innymi papużki faliste, nierozłączki i nimfy. Są też przepiórki i przepiórka chińska – maleńka kurka, która właśnie doczekała się trójki małych.
 
Co ciekawe, pan Zdzisław bardzo ciekawie zabezpieczył ptaki na zimę: zbudował z cegły szamotowej coś w rodzaju kominka, do którego wstawia wielodniowe świeczki zniczowe. Te nagrzewają cegły i temperatura nie spada poniżej zera.
 
Wróćmy jednak to tematu roślin. Następne kroki skierowaliśmy do zakątka, który pełni bardzo poważną funkcję, a jego centralny punkt stanowi spora altana, wsparta na białych rzeźbionych kolumnach. Jest to aleja ślubów: wiele par robi sobie tu zdjęcia po ślubie, więc gospodarze wymyślili, żeby można tu było także zorganizować ceremonię ślubu. I rzeczywiście, na ten rok są już zapowiedzieli się pierwsi chętni narzeczeni.
 
Charakterystycznymi elementami tego miejsca są duże drewniane posągi – te postaci to druhowie państwa młodych. Pani Grażyna posadziła tu kolorowe róże, które kiedyś wymieni na białe, a także popularny w tym regionie biały krwawnik kichawiec. Całość wykończona jest eleganckim żywopłotem z bukszpanu, a wzdłuż samej alei ustawiono jeszcze lekki biały trejaż. Pani Grażyna posadziła tu drzewa, które kojarzą się z małżeństwem, płodnością: rajskie jabłuszka, jabłonie, jarzębiny. Marzą jej się jeszcze białe hortensje rosnące koło altany, a także jaśminowce.
 
Ze ślubnej alei ruszyliśmy dalej, zatrzymując się przy jednym z ogrodowych budynków. Tu, dojrzeliśmy schowaną nieco przed wzrokiem gospodarzy trującą roślinę. To dziki gatunek - bieluń dziędzierzawa, krewniak ozdobnej datury. Lubi się rozsiewać na nieużytkach, a w ogrodzie gdzie są zwierzęta i dzieci trzeba bardzo pilnować, by go usuwać.
 
Wczesną wiosną, na początku marca, wróciliśmy raz jeszcze do 7 Ogrodów. Pani Grażyna już oczywiście pracowała i miała kolejne plany na wiosnę. Kiedyś odbywały się tu warsztaty z pszczelarstwa, wtedy pojawiły się rośliny miododajne. Niestety, niektóre wypadły i teraz trzeba było je dosiać. Dobierając rośliny dające pożytek trzeba pamiętać o tym, że potrzebny jest on przez cały sezon wegetacyjny, nie tylko latem. Można wykorzystać gotowe mieszanki roślin jednorocznych lub ziół wieloletnich. Takie rośliny są pożyteczne dla pszczelarzy, ale przyciągną też motyle. Wysianych nasion nie trzeba przykrywać ziemią, wystarczy lekko przycisnąć. Co ważne, potrzebują one ziemi przepuszczalnej, zasobnej w wapń.
 
Wysianie kwiatów nie wystarczyło pani Grażynie – wiedziała już, że będzie odświeżać po zimie trawnik, chciała też jak najszybciej cieszyć się już kwitnącymi roślinami, więc wybrałyśmy się na zakupy do pobliskiego Wałcza. Pierwsze kroki pani Grażyna skierowała po narzędzia potrzebne do zaplanowanych prac. Wybrała dwa rodzaje grabi – do liści i do darni. Zdecydowała się jeszcze na cebule mieczyków, nawozy i zdecydowała się kupić piękne jaskry, które od razu zwróciły jej uwagę. Jaskry azjatyckie są niezwykle ozdobne, mają duże kwiaty i mocne kolory. Lubią słońce i wilgotne podłoże, a do ładnego wzrostu i kwitnienia potrzebują sporo nawozu.
 
Po powrocie ze sklepu najpierw zajęłyśmy się właśnie kwiatami. Wymagały podlania po podróży. Trzeba było też opryskać róże, które na razie są chowane na noc do pomieszczenia. Mimo wczesnej pory, już pojawiły się na nich pierwsze mszyce. Pani Grażyna wykorzystała produkt pochodzenia naturalnego, na bazie oleju rydzowego, przeznaczony do mechanicznego eliminowania szkodników.
 
Przy okazji zapytaliśmy, jaka jest tajemnica tego, że na przednówku ogród wygląda tak świeżo i ładnie. Pani Grażyna wyjaśniła, że to dzięki jesiennym porządkom, prowadzonym właściwie do końca sezonu. Nieprzycięte na zimę zostają tylko róże i gatunki dające owoce ptakom.
 
Na koniec dnia zostało nam już tylko nawiezienie trawnika na eleganckim placyku koło alei ślubów. Pani Grażyna wykorzystała granulowany nawóz przeznaczony do intensywnie użytkowanych trawników o charakterze sportowym czy reprezentacyjnym.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
91%
9%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re:
Dla mnie za pstro i za duży chaos. Może oko kamery to powoduje a jakby to widzieć "na żywo" byłoby lepiej ale na pewno lekkie uporządkowanie by się przydało.
2020.08.11
~ Magda
Re:
super !! ludzie z pasją :) pozdrawiam
2020.08.11
~ alinapysz
Re: \\\\
Niestety podzielam zdanie kilku innych widzów/komentatorów: chaos w 7 ogrodach. wszystko i nic. ale, ale... każdy ma taki ogród o jakim marzył. mnie osobiście do gustu przypadły może 2 pomysły. i dla nich warto było obejrzeć odcinek.
2020.08.11
~ mirounga
Re: \\
pomysłowo, swojsko, bez zadęcia, WIZJA TEJ PANI Z BIAŁYMI HORTENSJAMI - REWELACJA. NA PEWNO TO BĘDZIE PRZEPIĘKNE MIEJSCE :)
2020.08.11
~ ASDSA
ogród
Ogród przekombinowany, za dużo wszystkiego. A ozdoba z miski ustępowej !!!! masakra :( takie przedmioty wyrzucamy a nie \\\"przedłużamy\\\" żywot
2020.08.11
~ asia
Re: \\\\
Dla mnie za dużo wszystkiego, przez co tworzy się wielki bałagan. Rozumiem, że to agroturystyka, że dla dzieci, że różne gusta, ale skoro ma to być program promujący piękne ogrody, to te siedem ogrodów nie tu powinny się znaleźć.
2020.08.11
~ Grażyna.
Re: \\
No reklam bylo sporo, w sumie druga część odcinka to juz briko i reklamy .. szkoda troche bo i tak program nie jest za długi a zamiast pokazywać ogród zaczyna sie pokaz reklam...
2020.08.11
~ kate
Re: \\\\
A premiera nie jest w sobotę? To może jednak warto umożliwić widzom zobaczenie odcinka w niedzielę rano? :D Byłoby to niezmiernie miłe :)
2020.08.11
~ Anka
Re: \\
Mili Widzowie, wideo dodajemy zazwyczaj dzień po premierze programu, czyli w poniedziałki.

pozdrawiamy,
redakcja
2020.08.11
Redakcja
Re: Brak koleinych odcinków
w tv odcinek był z rana a już po południu a na tej stronie nie ma ?
2020.08.11
~ ewa
Re: \\
Co roku wiosną jest to samo - narzekania na reklamy :-) a wiadomo , że to sezon na reklamy ogrodowych rzeczy , a program musi się utrzymać . Przeżyjemy byle Pani Maja zawsze była :-). Myślę że dlatego odcinek w Internecie jest później , bo chcą żeby go w telewizji oglądać . Liczy się oglądalność , na Internecie nikt nie zarobi tyle co na telewizji. Nie wiem czy jeszcze jakiś program można wogóle tak od razu cały oglądać?
2020.08.11
~ Zosia
Re: \\\\
Kto nie zorientowany, to mówię, że bez reklam nie byłoby programu, TVN to telewizja prywatna, teraz amerykańska, ale za to pani Maja jest cały rok, co tydzień -- dzięki temu jest nadawana i wypuszcza ciągle nowe odcinki. A reklamy są tylko wiosną, i to nie bolesne - przecież są związane z ogrodnictwem. Cieszmy się tym co jest i nie narzekajmy. Takie same lokowania produktów ma \\\"Rok w ogrodzie\\\" w TELEWIZJI PUBLICZNEJ!! A 7 ogrodów SUPER! Fajni ludzie i bardzo zakręceni na życie na wsi. Było co podpatrzeć.
2020.08.11
~ Viola
czy to jest jeszcze program ogrodniczy
Pani Maju dogadajcie się z jakimś producentem siewnikow, rękawiczek ogrodowych i nie róbcie obciachu. Program idzie w kierunku \\\"Zapraszamy do agroturystyk\\\"i i \\\"zareklamuj swój produkt\\\"
2020.08.11
~ telewidz
Re: \\
W domu nie mamy telewizora, a jedynym programem, jaki oglądamy jest \"Maja w ogrodzie\'. W niedzielę mamy taki zwyczaj, że pieczemy bułeczki, a potem siadamy przed komputerem i oglądamy sobotni odcinek. Tylko, że ostatnio nasza tradycja musiała umrzeć, ponieważ odcinki nie są wrzucane w sobotę, jak kiedyś, tylko od Sasa do lasa. Byłoby miło, gdyby nowe odcinki pojawiały się w sieci o określonej porze w określony dzień. Bo to naprawdę smutne, kiedy czekamy z gorącymi bułeczkami, a w sieci pustka :)
2020.08.11
~ Anka

Poprzedni odcinek

Ogród na Ogrodowej (odc. 584)

Ogród na Ogrodowej (odc. 584)

W pełni lata chętnie spędzamy czas w ogrodowych altanach. Tak też było w ogrodzie, który odwiedziliśmy w Tucznie. Oprócz pięknej altany jest tam wspaniale...

więcej »
Ocena
94%
6%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg