Rokitnik pospolity
dodano: 12.10.2012
Rokitnik to piękny krzew o wielu zastosowaniach. Jego owoce mają niezwykłe walory zdrowotne.
Rokitnik pospolity
W ogrodzie pana Jacka Grochowskiego w okolicach Chojnowa, na podmokłym terenie, rosną fantastyczne rokitniki pospolite (Hippophae rhamnoides).
 
W naturze rokitnik rośnie na wybrzeżach morskich i w dolinach rzek Europy i Azji. W Polsce rośnie dziko jedynie wzdłuż linii brzegowej Bałtyku i w tych miejscach jest gatunkiem chronionym. Wynika z tego, że krzew ten sam wybiera sobie sąsiedztwo wody, bowiem jego liście odparowują ogromne ilości wilgoci.
 
Rokitnik, z płytko rozmieszczonych długich korzeni, wydaje odrosty, pojawiające się w odległości nawet kilku metrów. Co ciekawe, na korzeniach występują maleńkie narośla wywoływane przez mikroorganizmy współżyjące z rośliną i wiążące wolny azot z powietrza, podobnie jak bakterie u roślin motylkowych.
 
Trzeba pamiętać, że rokitnik jest rośliną dwupienną. To oznacza, że na jednych krzewach mamy kwiaty żeńskie i tam też wiążą się owoce, na drugich zaś kwiaty męskie, które produkują pyłek do zapłodnienia kwiatów żeńskich. Od właścicieli dużych plantacji wiemy, że do uzyskania wysokich plonów wystarczy jedno męskie drzewo na pięć żeńskich.
 
Po posadzeniu rokitnika trzeba pamiętać o częstym podlewaniu! Do tego dajmy mu słońce i przestrzeń, bo rokitnik nie lubi sąsiedztwa innych roślin, szczególnie w młodym wieku. Idealne warunki, to szeroki krąg wokół krzewów przykryty kompostem i ściółką.
 
Krzew ten jest cennym siedliskiem dla kuropatw i bażantów, jego owoce jedzą gile, sroki i inne ptaki. Sadzony jako żywopłot jest doskonałą zasłoną przeciwwietrzną i przeciwśniegową.
 
Świeże owoce rokitnika zbiera się z trudem. Są mocno przytwierdzone do pędu, do tego gałązki mają ostre ciernie. Na plantacjach w Toskanii i Prowansji gałęzie z owocami zamraża się w całości w tunelach chłodniczych. Na Ukrainie, ze względu na mroźny klimat zbiera się go inaczej. Dopiero gdy na drzewach mocno zamarznie, bez problemu otrząsa się go na płachty.
 
My proponujemy takie rozwiązanie: ścina się całe gałęzie, a po ścięciu - dzielina fragmenty, usuwa liście i mrozi. Po wyjęciu z zamrażarki owoce jak najszybciej zdejmujemy z gałązek. Można je przetwarzać na soki, dżemy i galaretki. A warto, bo owoce te mają niezwykłe właściwości. Rokitnik jest jedną z nielicznych roślin zawierających w miąższu owoców około 10 % tłustego oleju. Oprócz tego jest bogaty w mikroelementy oraz witaminy z grupy B, K i P, witaminę E i C, kwas foliowy, prowitaminę A i D. Niezwykłe jest to, że witamina C w rokitniku nie rozkłada się nawet w procesie przetwarzania i przechowywania. Rokitnik to prawdziwa witaminowa bomba – do tego: smaczna.
 
 
A sprawdzone przez redakcję przepisy na rokitnikowe przetwory można znaleźć tutaj: