Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Egzotyczna wyspa na Podkarpaciu (odc. 590)

dodano: 15.05.2016

W tym odcinku zapraszamy na wyprawę na egzotyczną wyspę na... Podkarpaciu. To niezwykły ogród młodego ogrodnika. Teren jest położony na stoku i kryje się tu mnóstwo niespotykanych na co dzień roślin. Są też pięknie strzyżone formy, a także - rośliny wodne.

Ogród w niewielkiej miejscowości Husów, położonej wśród podkarpackich pagórków, odwiedziliśmy trzykrotnie. Za każdym razem byliśmy witani serdecznie przez państwa Maców i ich syna – Piotra. Ma on niespełna 23 lata. Zwróciliśmy uwagę na jego wiek, bo zazwyczaj w programie spotykaliśmy dużo starszych ogrodników. Tym bardziej, że Piotr na co dzień nie zajmuje się ogrodnictwem, a ogród jest dla niego tylko odskocznią od codzienności.

Przygotowane przez niego kompozycje mieliśmy okazję podziwiać zarówno w czasie sierpniowych upałów, kiedy wszystko mieniło się kolorami pełni lata, jak i późnią jesienią, kiedy w ogrodzie królowały wysokie trawy ozdobne. Na wiosenne spotkanie wybraliśmy się w końcówce kwietnia, kiedy dopiero rozpoczynał się ogrodowy sezon. Pierwsze rośliny Piotr posadził, gdy miał 7 lat. Potem stale szukał czegoś nowego i ciekawego.

Jak wygląda ogród Piotra? Cała działka ma ponad 5200 m kw i duży skłon w kierunku południowym. Aby wyrównać poziom domu z podjazdem i bramą, posadowiono go na wysokich piwnicach. Dlatego wokół budynku powstały szerokie skarpy. Od strony południowej zaplanowano rabatę z kolekcją roślin iglastych a przed nią sad owocowy.

Na granicy działki znajduje się niewielkie zagłębienie i płynie tu okresowo strumień. Piotrek posadził w tym miejscu wierzby babilońskie odmiany 'Tortuosa' (Salix babylonica) o charakterystycznie pogiętych pędach. Doskonale dają sobie radę w tym mokrym gruncie. Najbardziej nasłonecznione miejsce w ogrodzie zajmuje skarpa ze schodami prowadzącymi do górnego tarasu. Z poziomu domu spływa strumyk, który trafia do oczka wodnego. Nad nim znajduje się drewniany taras i placyk wypoczynkowy. Sąsiaduje z nim zamaskowane pergolą wejście do piwnicy. Natomiast od strony sadu jest jeszcze pergolę na winogrona i rabatę z formami ciętymi. Dużą część ogrodu zajmuje trawnik do gry w piłkę. Przy samym ogrodzeniu znajduje się jeszcze warzywnik i połączona z nim rabata śródziemnomorska.

Gdy Piotr zaczynał tworzyć ogród, chciał by był w stylu japońskim, podobały mu się strzyżone formy. Potem jednak interesowały go kolejne style i elementy, które do orientalnego stylu już nie pasowały. Bardzo lubi jednak rośliny, które w Polsce nie rosną.

Ogród Piotra ma charakter kolekcji, czyli na kolejnych rabatach zestawione są grupy roślin o podobnych cechach. W zależności jak przebiegały zainteresowania młodego ogrodnika, tak pojawiały się kolejne zakątki. Niezwykłą cechą Piotra jest pasja eksperymentatora. Cały czas poszukuje roślin, które zaaklimatyzują sie w naszych warunkach. Dlatego i my mieliśmy dla niego nowość – to mekardonia, u nas traktowana jako jednoroczna, silnie się krzewi i w dobrych warunkach może pokryć sporą przestrzeń rabaty lub też utworzyć spływający z donicy kobierzec. Najobficiej kwitnie w słońcu, od maja aż do października i wytrzymuje największe upały.

Wszystkie egzotyczne rośliny Piotra zimują w piwnicy. A w ogrodzie tylko potężne donice z oleandrami są ustawione na nawierzchni. Pozostałe rośliny zakopywane są razem z pojemnikami do gruntu i przykrywane drobnym żwirem.

Wśród nich są takie rarytasy jak lagerstremia indyjska, zwana bzem południa. Uprawiana w pojemniku kwitnie od lipca do września podczas słonecznego, gorącego lata. Jej ozdobne kwiaty są miododajne. Inną ciekawostką jest ciepłolubna gunnera, która wysadzana jest wiosną w kastrze wypełnionej żyzną, wilgotną ziemią. W sumie prawie sto roślin w kolekcji Piotra wymaga specjalnego traktowania na zimę.

Kiedy przychodzą chłody, ogrodnik dzieli rośliny na grupy w zależności od stopnia podatności na przemarzanie i kolejno zwozi je do piwnicy. Do zimowania wydzielił dwa pomieszczenia: w jednym utrzymuje się temperatura w granicach 7-10 st. C – tutaj trafiają palmy i rośliny, które zachowują liście na zimę. Pozostałe stoją w drugiej piwnicy, w temperaturze od 2 do 5 st. C.

Jesień to także czas sadzenia roślin cebulowych. Piotrek umieszcza je w plastikowych koszach, które najpierw wypełnia żyzną ziemią ogrodową a następnie sadzi w niej cebule tulipanów i krokusów. Gotowe pojemniki zakopuje na rabatach. Dzięki tej metodzie rośliny na start mają dużo składników odżywczych i są chronione przed gryzoniami.

Przy tak różnorodnych roślinach podlewanie nie jest łatwe – wszystko podlewane jest ręcznie, nie ma systemu nawadniającego. Ale dzięki temu do konewki można dodawać odpowiednich nawozów. Do surfinii, która potrzebuje zwiększonych dawek żelaza, Piotr stosuje specjalistyczny nawóz. Nawozi je już dwa tygodnie po posadzeniu i w miarę możliwości używa wody bez chloru, gdyż gaz ten w niekorzystny sposób oddziałuje na korzenie roślin.

Znaczną część kolekcji Piotra zajmują rośliny iglaste. Jednak trudno tu spotkać typową formę jałowca czy żywotnika, gdyż prawie każdy krzew jest fantazyjnie ukształtowany. Wszystkie płożące rośliny przycinane są dwukrotnie w ciągu roku, aby lepiej zagęściły się i stworzyły zimozielone poduchy na skarpach. Inną grupą są znowu delikatne, ogrodowe bonsai. Tutaj poszczególne gałązki są najpierw częściowo ogołacane z igieł, tak aby powstały zawieszone na szczytach poduszki. Każda z form jest ręcznie kształtowana 3 razy w sezonie.

W zeszłym roku Piotrek rozpoczął też zmagania z krzewem ligustru, któremu nadaje kształt dzbana. Jako podstawę całej figury wykorzystuje formę ze stalowych drutów. Aby osiągnąć odpowiednie zagęszczenie, potrzeba jeszcze kilku lat.

W ogrodzie można dojrzeć mnóstwo ozdób i dekoracji, zwłaszcza pojemników i donic, do których Piotr sam przegotowuje podłoże. Ilastą glebę rozluźnia np. potłuczonymi starymi doniczkami. Takie ogrodowe detale pojawiają się w wielu miejscach w ogrodzie. Latem na tarasie ustawiany jest stół a na nim główną ozdobą jest patera do owoców zamieniona na donicę. Jej poszczególne półeczki wypełnione są specjalną mieszanką ziemi i obsadzone rojnikami. Na końcu w wolne przestrzenie ułożono drobne kamyczki. Inny pomysł to skalnice i rogownice „wypływające” z leżących dzbanów.

Po zakończeniu pracy donice trafiają na rabatę zwaną umownie śródziemnomorską, chociaż królują tu głównie rośliny zza oceanu. Mamy tu kolekcję różnych gatunków agawy i juki. Całą kompozycję uzupełniają duże bryły piaskowców i wapieni, a wolne przestrzenie wysypano keramzytem. Ozdobą jest tu też suchy pień drzewa z nasadzonymi rojnikami.
Kiedy oglądaliśmy rabatę w ogrodzie warzywnym, pojawiła się mama Piotra, aby zerwać trochę warzyw do obiadu. Zdradziła, dlaczego rabaty w warzywniku są wyniesione – bo teren jest tu mokry. W zeszłym roku właśnie z powodu zalania terenu, bardzo chorowały truskawki

Truskawki mogą być zaatakowane przez kilka rodzajów chorób grzybowych, a najskuteczniejszą przed nimi ochroną jest profilaktyka. Przede wszystkim pędy i liście tych krzewów nie powinny być ciągle wilgotne, dlatego warto posadzić je na wniesieniach lub zastosować odpowiednie ściółkowanie. Kolejną sprawą jest sadzenie odmian truskawek mało podatnych na choroby – na przykład Elkat, Panon, Filut. Jeżeli już wcześniej występowały na danym terenie choroby, to należy rośliny profilaktycznie opryskać preparatem systemicznym przeciw szarej pleśni.

Do ogrodu zawitał znajomy i mentor Piotrka – pan Mariusz Czernicki. Zajmuje się on uprawą i pielęgnacją roślin wodnych w ogrodzie botanicznym w Bolestraszycach. Dojrzał w stawie pałkę szerokolistną ‘Variegata’ (Typha latifolia), a także tatarak paskowany 'Variegatus' (Acorus calamus). Pan Mariusz przyjrzał się kolekcji i zaproponował, aby rozmieścić rośliny w różnych miejscach w stawie.

Na dnie, które znajduje się poniżej 100 cm znalazłoby się miejsce na pałkę wąskolistną. Roślinę umieszcza się bezpośrednio w żwirze bez dodatkowego podłoża. Natomiast mocno ekspansywny bobrek trójlistkowy należy umieścić albo na brzegu stawu, albo nawet poza nim. Liście same rozłożą się na tafli wody i jeżeli nie będziemy go ograniczać mogą pokryć całą powierzchnię.

Wspólnie z Piotrkiem wyruszyliśmy do pobliskich Bolestraszyc. Ten piękny ogród botaniczny położone jest 7 km na północny-wschód od Przemyśla. Nasz gość – pan Mariusz Czernicki opiekuje się w tym założeniu zespołem stawów i roślinami wodnymi. Często w ramach praktyk, zaprasza młodego ogrodnika do wspólnych prac w ogrodzie. Tym razem panowie wydobyli jeden z rarytasów w kolekcji lilii wodnych o nazwie 'Attraction’. Jest to odmiana znanego XIX-wiecznego francuskiego hodowcy Latour-Marliaca o pięknych amarantowych kwiatach.

Wydobyte karpy zostały podzielone i posadzone na nowo. Będąc w sąsiedztwie stawów nie mogłam przeoczyć spaceru nad kolekcją roślin bagiennych. Przechodzi się tu po drewnianym mostku nad cudownym światem utkanym z zieleni trzcin, kaczeńców i irysów. Z wody wystają dziwne rzeźby z wikliny. A tych w ogrodzie jest dużo – to pamiątki po plenerach artystycznych urządzanych w arboretum. Tymczasem panowie poszli na zaplecze ogrodu, aby przygotować do podziału lotos (nurzykłąb) orzechodajny (Nelumbo nucifera).

W ogrodzie Piotra widzieliśmy te egzotyczne rośliny latem, jak zdobiły oczko wodne. Niestety w zeszłym roku lotos nie zakwitł i pan Mariusz postanowił przygotować dla Piotra odpowiednie kłącze. W marcu, kwietniu, do połowy maja można jeszcze je dzielić. Najlepsze do posadzenia jest kłącze 2-3letnie z dwoma międzywęźlami i z korzeniami. W przypadku uprawy lotosu trzeba go dzielić i rozsadzać co 2-3 lata, inaczej kłącza stają się zbyt splątane.

Lotos jest rośliną tropikalną i po pierwszych przymrozkach, kiedy mróz zważy jego liście, wydobywamy go razem z kastą z oczka wodnego. Odlewamy nadmiar wody i przechowujemy przez zimę w temperaturze nie niższej 2 st. C. Do zbiornika rośliny wracają w połowie czerwca, kiedy temperatura wody będzie oscylować w okolicach 20 st. C. Takie kłącze wymaga bardzo ciężkiego, żyznego podłoża, np. gliny z obornikiem. Sadzi się ją w płytkiej wodzie. Na początku lipca należy jeszcze lotos nawieźć.

Po ciężkiej pracy czekało nas spotkanie z dyrektorem arboretum – panem Narcyzem Pióreckim. Na całe zwiedzanie tego ponad 25 hektarowego ogrodu nie mieliśmy czasu. Udało nam się jedynie spojrzeć na niego z punktu widokowego przy drewnianym kościółku. Dalej ruszyliśmy w kierunku nowej – niedawno oddanej do zwiedzania części z roślinami pnącymi. Tu stoi nowa pergola, a do jej budowy wykorzystano trejaże pozostałe po znajdującej się tu kiedyś szkółce. Cała pergola ma ciekawą konstrukcję. Składa się z głównej alei i układu poprzecznie dochodzących do niej ścian – trejaży. Nawiązuje ona do włoskich cienników i latem na pewno docenią to odwiedzający ogród goście. Pergola sąsiaduje ze starą, potężną jabłonią – pozostałością z dawnego parku dworskiego; tu także pojawiły się piękne, wiklinowe rzeźby.

 

Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
94%
6%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Egzotyczna wyspa na Podkarpaciu (odc. 590)
To pazerniak na rośliny. Za darmo by tylko chciał. Brak słów.
2022.01.18
~ Justyna z
Re: Egzotyczna wyspa na Podkarpaciu (odc. 590)
Ciekawe Arboretum w Bolestraszycach, może ekipa Mai w ogrodzie zajrzy tam gdy te piękne klematisy zakwitną...
2022.01.18
~ ela
Re: Egzotyczna wyspa na Podkarpaciu (odc. 590)
Piękne rośliny, jedynie gdzie wydziałem takie można kupić w http://www.gardenica.pl w grodzisku mazowieckim
2022.01.18
~ justa
Re: Egzotyczna wyspa na Podkarpaciu (odc. 590)
Oglądałam z 2x i podziwiam ogród jak nie z tej planety, tylko podziwiać.
2022.01.18
~ Dorka
Re: Egzotyczna wyspa na Podkarpaciu (odc. 590)
Niesamowita pasja tak mlodego czlowieka w czasach kiedy gry komputerowe czesto sa jedynym hobby. Przepiekny ogrod i rosliny!!! Gratulacje!!
2022.01.18
~ przyrodnik
Re: Egzotyczna wyspa na Podkarpaciu (odc. 590)
Podziwiam ten ogród ile tam pracy i taka dbałość o szczegóły, i ta roślinność świetna. +
2022.01.18
~ Gosc

Poprzedni odcinek

U Pani Oli w ogrodzie (odc. 589)

U Pani Oli w ogrodzie (odc. 589)

Na Górnym Śląsku, w Goczałkowicach, znajdujemy niezwykle barwny ogród. Gospodyni tego przyjaznego miejsca jest osobą wyjątkowo twórczą. Jej ogród wygląda,...

więcej »
Ocena
96%
4%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg