Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Wiejski ogród w zgodzie z naturą (odc. 722 /HGTV odc. 23 seria 2019)

dodano: 04.08.2019

Oto wiejski ogród z mnóstwem kolorów i zapachów, położony blisko Biebrzańskiego Parku Narodowego. A powstało, gdy gospodarze, państwo Szafrankowie, zamienili gospodarstwo rolne swoich przodków w tętniący życiem ogród. Miejsce zachwyca naturalnością i przede wszystkim wspaniałymi walorami przyrodniczymi.

Znajdujemy się w Mieruciach, małej wiosce położonej blisko Grajewa w województwie podlaskim. Mierucie to także nazwa jeziora, od którego tylko o 100m oddalona jest odwiedzana przez nas działka. Jej właścicielami są państwo  Beata Klukowska-Szafranko i pan Dariusz Szafranko, którzy razem z córką Anną gospodarstwo rolne swoich przodków zamienili w tętniący życiem ogród. Miejsce zachwyca naturalnością i przede wszystkim wspaniałymi walorami przyrodniczymi. Leży blisko Biebrzańskiego Parku Narodowego, dlatego takie obrazki jak przelatujące nad ogrodem żurawie należą do codzienności   

Posesja związana jest z rodziną aż od XIX wieku, ale państwo Szafrankowie zaczęli urządzać ogród około 20 lat temu, wraz z remontem domu. Kiedyś na tym terenie była łąka i podwórko, a początkowo państwo Szafrankowie sadzili rośliny metodą prób i błędów, nieco przypadkowo. Potem przesadzali je, szukali nowych miejsc… Mózgiem całości jest pani Beata.

Posesja ma przeszło pół hektara powierzchni. Warto zwrócić uwagę na ukształtowanie terenu, który jest naturalnie pofałdowany i delikatnie opada w kierunku jeziora. Z północnej i jednocześnie najniżej położonej części działki prowadzi wjazd na posesję. Tutaj znajduje się dom z tarasem, a nieco dalej budynek gospodarczy. Północną część ogrodu wypełnia klomb zbudowany na piwnicy ziemnej oraz otaczający ją sad. Kierując się na południe, mijamy warzywnik ze szklarnią i sad czereśniowy. Południowy narożnik działki wypełnia iglasty zagajnik.

Zielone cały rok iglaki spełniają ważną funkcję. W tej części ogród  graniczy z polami. Zimozielone, gęste nasadzenia mają tu formę klina i chronią teren przed silnymi, wysuszającymi podmuchami południowo-wschodniego wiatru, który zwykle dokucza wiosną. Granice działki obsadzono pasami gęstych zadrzewień. Enklawy te urozmaicają naturalistycznie zaaranżowane rabaty kwiatowe. Tutaj stale coś kwitnie, przez cały rok, a na dodatek rośliny kwitną całymi łanami. Samych roślin cebulowych są tu tysiące!

W czasie naszej wizyty królują kwiaty lata. Za budynkiem gospodarczym podziwiamy klomb, którego najwyższe piętro tworzą kanny, inaczej pacioreczniki (Canna). W kompozycji kannom towarzyszą dalie ogrodowe, nazywane też georginiami (Dahlia x cultorum). Trudno wyobrazić sobie ogród wiejski bez nich. Charakteryzują się olbrzymią różnorodnością kształtów i wielkości kwiatów. Na rabacie są też kwiaty jednoroczne: w drugiej połowie maja gospodyni sieje wprost do gruntu cynie, a także astry chińskie, tak zwane książęce (Callistephus chinensis). Wizytówką jednej z rabat jest ketmia bagienna (Hibiscus moscheutos). Kwiaty tej byliny osiągają średnicę ponad 20cm.

Wszędzie rośnie wrotycz maruna (Tanacetum parthenium). Gatunek ten pochodzi znad Morza Śródziemnego, gdzie jest rośliną wieloletnią. W naszym klimacie jest krótkowieczny, ale znakomicie sam się rozsiewa. Zwykle osiąga pół metra wysokości i jest wykorzystywany w ziołolecznictwie. Ma specyficzny dość mocny zapach, dlatego pani Beata używa maruny, podobnie jak aksamitki do ochrony innych roślin przed szkodnikami.

Cała rodzina kocha kwiaty, ale kocha też owoce i ma ich mnóstwo. W ogrodzie są dwa sady. Jeden - w głębi ogrodu, gdzie przeważają gatunki pestkowe, jak czereśnie czy morele. Bliżej domu znajduje się sad jabłoniowo-gruszowy, głównie ze starymi odmianami owoców. Na jednym z najwyższych drzew rumienią się apetycznie wyglądające jabłka. Można ich dosięgnąć, używając tradycyjnej zbieraczki na tyczce. To stara odmiana z apetycznym rumieńcem: jabłoń Kronselka (Malus domestica). Wyhodowano ją we Francji w drugiej połowie XIX wieku. Teraz jest coraz rzadsza, a szkoda, bo rodzi pyszne owoce o bardzo dużej zawartości witaminy C. Owoce dojrzewają na niej nierównomiernie, a niestety odmiana jest nietrwała.

Kronselka państwa Szafranków owocuje co drugi rok. Jest tu najstarszym drzewem, posadzonym jeszcze przed drugą wojną światową. Rośnie przy ziemnej piwnicy, gęsto pokrytej roślinnością. Gospodyni nazywa to miejsce „dziką górką”. Tam się nie wchodzi, nie pieli… zakątek przeznaczony jest wyłącznie dla owadów i małych zwierząt. Właściciele wychowali się na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego, więc od zawsze w sobie mieli dużą wrażliwość.

Dzika górka to fragment dawnej zabudowy podwórka, którą oddano we władanie naturze. Stojąca tu studnia, jej kołowrót i stalowe okucia są oryginalne. Scenerię wypełnia kożuch bluszczu. Umocnienia skarp ze starych bali tworzą tarasy, które porastają rośliny użytkowe, dzikie i ozdobne. W obrzeża wkomponowano na przykład kaliny koralowe (Viburnum opulus) – ich dojrzałe owoce pięknie połyskują na tle zieleni.

Jednym z elementów aranżacji górki jest altana służąca za przechowalnię rowerów. Metalową konstrukcję szczelnie porasta winorośl rodząca smaczne owoce. To bardzo stara odmiana, od dawna zadomowiona w tym regionie Polski, którą niegdyś sadzili przy domach pruscy osadnicy. Od strony jeziora w klomb przy dzikiej górce wkomponowano figurę Maryi.

W ogrodzie dostrzegamy też nietypową pamiątkę: stary słup graniczny. Chcąc poznać bliżej historię regionu, warto przyjrzeć się orłom na słupku. Jednogłowy orzeł z inicjałami FWR, które znaczą Fryderyk Wilhelm Rex, jest godłem Królestwa Prus. Natomiast orzeł dwugłowy z drugiej strony to godło carskiej Rosji. Słup jest pamiątką z początku XIX wieku, kiedy Polska była pod zaborami, a przez jej tereny przetaczały się wojska Napoleona. I choć to niesłychane, na niebie dostrzegamy prawdziwe orły. A zwierzęta są w tym ogrodzie niezwykle cenione i szanowane: w końcu były tu pierwsze.

Spoglądając na ogród, trudno dopatrzyć się schematów, układu od linijki. Panuje swoboda, a enklawy zieleni mają formę wysp. Często powstawały wokół drzew, które sukcesywnie obsadzano roślinami ozdobnymi. Obecnie odgrywają rolę ostoi dla dzikich zwierząt, a także osłon dla wrażliwych upraw. Każdy z powstałych tym sposobem klombów jest otoczony na skraju kwiatami. Efektownie wyglądają podczas kwitnienia lilii.

Z  lotu ptaka widać fragment ogrodu zagospodarowany geometrycznie Czyżby odrobina ekstrawagancji? Właściciele nazywają to miejsce „mały Keukenhof”. W rzędach rosną tu narcyze, posadzone w trawie. Rośliny czują się tu świetnie - to dzięki dość ciężkiej glebie, która dobrze trzyma wilgoć.

Rabaty kwiatowe i zadrzewienia mają tło z zielonej murawy, która prezentuje się niczym wzorcowy trawnik. Ale rośnie tu wszystko - np babki czy mlecze. Kiedyś było tu po prostu pastwisko. Wiosną zachwycają łany mleczy i aż szkoda wtedy kosić trawnika. Nie jest on podlewany ani za często koszony.

Właściciele starają się gospodarować wodą oszczędnie. Zbierają deszczówkę i najczęściej podlewają ogród ręcznie. Niestety, deszczówki zazwyczaj brakuje, ale jest idealna do podlewania. Zbiorniki na wodę nie są drogie i warto je ustawić w ogrodzie. Jeden z takich zbiorników umieszczony jest na podwyższeniu. Po odkręceniu kranu woda wypływa z niego grawitacyjnie, ale pod wystarczająco wysokim ciśnieniem. Dzięki temu można podlewać rośliny bezpośrednio z węża, nawet w oddalonych od zbiornika zakątkach.

W ogrodzie jest też sporo dyń. Często rosną na rabatach razem z kwiatami, nie ustępując im urodą. Są pośród nich odmiany silnie płożące o ciekawych właściwościach. Jedną z nich jest dynia zwyczajna odm. bezłupinowa 'Junona’ (Cucurbita pepo). Nie trzeba łuskać jej pestek, można je od razu jeść, zawierają dużo cynku.  choć ma dość twardą skórę.

Dynie bezłupinowe, tak zwane syryjskie, oprócz smacznych pestek  mają też miąższ, nadający się na przykład na zupy. Są popularne przede wszystkim w Austrii, gdzie uprawia się je na skalę przemysłową. Z pestek wytłaczany jest olej.
 
W ogrodzie są też inne oryginalne rośliny. Na żywotnikach przy domu uwagę zwraca ciekawe pnącze. Wygląda i kwitnie niczym ogórek. To ziemniaczka sercowata (Thladiantha dubia), pochodząca z Chin i Korei. Osiąga do pięciu metrów długości i pnie się za pomocą wąsów. Ma ładne jaskrawożółte kwiaty i jest wieloletnia – jej pędy zamierają na zimę, ale wiosną ponownie wyrastają z ziemi. Ziemniaczkę gospodyni przywiozła ze swojego ogrodu rodzinnego, położonego nad Biebrzą.  Gatunek ten rośnie tam od bardzo dawna i prawdopodobnie przywieźli ją na początku dwudziestego wieku mężczyźni wracający z wojny rosyjsko-japońskiej. Ziemniaczka służyła im wtedy za pokarm. Roślina wytwarza grube bulwiaste korzenie, które są jadalne. Ugotowane przypominają ziemniaki. Natomiast owoce można jeść także na surowo.

Przyjemnie jest, kiedy ogród pozwala rozwijać hobby. Ulubiony sport pana Darka to łucznictwo. W ogrodzie ma dużo przestrzeni i przede wszystkim odpowiednie ukształtowanie terenu. Pan Darek zawsze strzela w górę stoku, nawet na kilkadziesiąt metrów, przy czym tarczę ustawia nisko. Wtedy chybiona strzała zawsze trafia w ziemię, nie leci daleko, dzięki czemu ma się nad nią kontrolę.

Po pracy czy sporcie właściciele wypoczywają. W ogrodzie są zakątki z ławkami, lecz najprzyjemniej siedzi się na tarasie. Pani Beata uprawia na nim oleandry i piękny okaz figi - ciepłolubne rośliny, które zimę spędzają w piwnicy z oknem. Taras jest bardzo  nasłoneczniony, idealny do uprawy takich roślin.

Gospodarze od dawna planują przebudowę tarasu, aby stał się też bardziej przytulny. Chcemy im w tym pomóc, dlatego zapraszamy do ogrodu projektantkę Agatę Osiadacz. Wstępną koncepcję zagospodarowania tarasu pani Agata omawia z właścicielami. Pomysł częściowego zacienienia zostaje zaakceptowany od razu. Trzeba też wykonać nową nawierzchnię i postarać się o pasujące do wystroju meble.

Po kilku dniach materiały do zabudowy tarasu pojawiają się w Mieruciach. Są między innymi podesty kompozytowe i donice na oleandry. Prace prowadzi firma ogrodnicza z Ełku  przy dużym zaangażowaniu pana Darka. Najpierw układane są podesty tarasowe wykonane z kompozytu drewnopochodnego. Podczas układania łączy się je ze sobą na zatrzaski. Następny krok to ustawienie pergoli. Poszczególne jej elementy skręca się na śruby. Górne osłony przeciwsłoneczne zawiesza się na szynach, dzięki czemu można je przesuwać. Ważne, by pergolę solidnie przymocować do podłoża.
 
Potem na taras trafiają meble i donice. Właściciele wstawiają też siedziska i oparcia obszyte materiałem odpornym na warunki atmosferyczne i promieniowanie UV. Pergola, podest, donice i stelaże mebli są w odcieniach szarości, a materiały tekstylne - białe. Kolorystyka nowej zabudowy pasuje tu idealnie. Nawet zasłony, które wymyśliliśmy specjalnie do tego ogrodu, okazały się strzałem w dziesiątkę. Funkcjonalne rzepy i troki pozwalają upinać delikatną tkaninę dowolnie.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
96%
4%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Wiejski ogród w zgodzie z naturą (odc. 722 /HGTV odc. 23 seria 2019)
Ile przydatnych informacji na temat różnych roślin! Nie wiedziałam że chrzan jest aż tak leczniczy. Moja babcia zawijała dawniej masło w liście chrzanu które świetnie zastępują folię aluminiową jako opakowanie spożywcze:))). Piękny rozległy ogród, kocham kanny, cynie, malwy. Ten klomb z kwitnącymi ogniście liliami - cudowny
2021.08.03
~ Madlene

Poprzedni odcinek

Pośród stawów i zwierząt (odc. 721 /HGTV odc. 22 seria 2019)

Pośród stawów i zwierząt (odc. 721 /HGTV odc. 22 seria 2019)

Na zachód od Poznania leży region nazywany Krainą Stu Jezior. Jedno z nich, zwane Gorzyckim, ukryte jest pośród lasów i pól uprawnych w gminie Międzychód....

więcej »
Ocena
89%
11%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg