Premiera: HGTV Home&Garden, niedziela o 9:20
Powtórka: patrz "o nas"

Na stoku Klimczoka (odc. 723 /HGTV odc. 24 seria 2019)

dodano: 11.08.2019

Oto bardzo dynamiczny, przepełniony kolorami i bogato obsadzony interesującymi roślinami ogród położony w Beskidzie Śląskim. Roślinom towarzyszą wszechobecne skały, ciekawy układ wodny, a całość jest niezwykle wypieszczona i stanowić może ciekawą inspirację.

Sprosotwanie:

„Informujemy, że materiał opublikowany na stronie internetowej www. majawogrodzie.tvn.pl o nazwie „Na stoku Klimczoka (odc. 723/HGTV odc. 24 seria 2019)” zawierał nieścisłości w postaci wskazania, iż właścicielem posesji, na której znajduje się ogród jest Jan Rączka, podczas gdy w rzeczywistości nieruchomość ta stanowi współwłasność Jana Rączka i Bogusławy Pyrek – Rączka. Za tę nieścisłość przepraszamy.”

 
W Beskidzie Śląskim, kilka kilometrów od Szczyrku i 1,5 godziny wędrówki od szczytu Klimczoka leży wieś Meszna. Okolica bardziej kojarzy się z turystyką i narciarstwem niż z ogrodnictwem. A jednak na stromych górskich zboczach nie tylko jodły i świerki są w stanie zdrowo rosnąć…

Dzisiejszy ogród jest pod wieloma względami nietypowy: od roślinności, poprzez nagromadzenie wielkich skał, po niebywałą pedanterię widoczną w każdym szczególe. Jednocześnie to ogród bardzo pracochłonny i kosztowny - tym niemniej mogący dostarczyć wielu inspiracji. Właścicielem posesji jest Jan Rączka. Jako człowiek biznesu, bez reszty pochłonięty prowadzeniem firmy medycznej, całą zieloną architekturę oddał w ręce fachowca, Zdzisława Szumilasa. Właścicielowi zależało głównie na eleganckim trawniku, kolorowych rabatach i zapewnieniu intymności w ogrodzie. Poza tym projektant miał wolną rękę.

Największym wyzwaniem okazało się usytuowanie działki. A także surowy, kapryśny klimat, od którego – niczym Anglicy – zaczynamy naszą rozmowę. Bo rzeczywiście, czuć tutaj przewiew, a nawet przeciąg, bo wiatr schodzi z Klimczoka; później zaczyna się tu wiosna, a przymrozki zimowe pojawiają się wcześniej… To oczywiście miało pewien wpływ na dobór roślin, ale projektant zdecydował się na pewną „osłonę” – powstało skalne spiętrzenie, obsadzone odpornymi gatunkami. Ogród leży na południowym stoku, na wysokości ponad 500 metrów. Jest narażony na przeciągi, tym bardziej że dwie przyległe posesje są niezagospodarowane. Działka ma blisko 3 tysiące metrów kwadratowych. Wejście znajduje się od strony północnej, niżej położonej, gdzie rozciąga się podjazd. Kierując się na zachód, mijamy rabatę i ukrytą za nią wiatę śmietnikową i ścieżką z kamieni wędrujemy wzdłuż skalniaka do głównej części ogrodu, osłoniętej spiętrzeniem. U podnóża owego pagórka zbudowano założenie wodne z kaskadą. Naprzeciwko znajduje się taras, a przy domu – rabata. Koresponduje z nią większa, wcinająca się „jęzorem” w środek murawy. Dalej po kamiennych płytach i trawie docieramy do altanki gospodarczej, przed którą biegnie brukowana alejka. Tędy – lub schodkami – wracamy do podjazdu, z tej strony ożywionego wyspą zieleni.
 
Przechadzając się po ogrodzie, nie odczuwamy rzeczywistej różnicy poziomów, a to dlatego, że teren został podzielony na tarasy. Wsparto je olbrzymimi skałami, stanowiącymi dominantę kompozycji. Potężne bryły piętrzą się na rabatach i u stóp domu, który sprawia wrażenie, jakby stał na górskim szczycie. Do jego elewacji nawiązuje kolorystyka wszystkich kamieni, co pozwoliło uniknąć wrażenia chaosu, mimo że zwieziono tutaj kilkaset ton głazów! Przeważa kwarcyt – bardzo twarda skała, odporna na warunki atmosferyczne. Jest też trochę marmuru. Nawierzchnię podjazdu i alejki wykonano natomiast z kostki granitowej.

Ogród powstał szybko, ale nie od razu wyglądał tak pięknie. Kiedy pięć lat temu odwiedziliśmy go po raz pierwszy, wkrótce po założeniu, rośliny były już całkiem dojrzałe, ponieważ sadzono od razu duże okazy, zwłaszcza drzew i krzewów. Jednak skalniak był jeszcze niezagospodarowany, ogromne głazy nieproporcjonalnie wystawały ponad zieleń, alejki zaś straszyły gołą ziemią. Widać było wzmocnienia zapobiegające erozji gleby, na przykład plastikowe obrzeża i siatkę układaną pod trawnikiem, dodatkowo tworzącą zaporę przed kretami i nornicami. Dziś nie ma śladu po tych technicznych detalach.

Osłona przed wiatrem, czyli skalne wzniesienie, umożliwiło stworzenie ciekawego założenia wodnego. Chodziło o nawiązanie do natury, całość wygląda niczym skalisty potok. Niezbędne było więc skonstruowanie sporego przewyższenia.
 
W oczku zainstalowano pompę odporną na mróz, nie trzeba jej więc na zimę demontować. Woda oczywiście krąży w obiegu zamkniętym. System składa się z dwóch oczek o głębokości półtora metra i pojemności około 10 tysięcy litrów, które zostały połączone strumieniem. Niżej położone oczko zdobią lilie wodne w różnych odmianach. Do drugiego spada mini wodospad. Przyjemnie szumi, ale także natlenia wodę, zapobiegając w ten sposób jej „zakwitaniu”. Poza tym nie ma tu ryb, a więc i zanieczyszczeń służących za pożywkę glonom.

Zbiornik wodny tworzy też dobry mikroklimat ogrodu. A projektant podkreśla, jak ogromny pożytek ze stawu mają też ptaki. Rzeczywiście, ogród jest chętnie odwiedzany przez ptaki, między innymi dzięcioły. Na świerczku przysiadła zięba, a ze ślimakiem wojuje paszkot. Ruch panuje też oczywiście w karmniku i w jego sąsiedztwie. Dodatkową atrakcją są sarny „pasące się” tuż za płotem, które nic sobie nie robią z naszej obecności…

Nad zbiornikiem góruje wzniesienie osłaniające ogród od wiatru. Zbudowano je ze skał, którym za spoiwo służy ziemia i przerastająca ją roślinność. Interesującym elementem budowli są stopnie z kamiennych bloków, na które można się wspiąć, by zobaczyć ogród jak na dłoni.

A skąd pomysł na zastosowanie tak dużych ilości kamienia? Służy on nie tylko względom estetycznym. Skały pełnią rolę stabilizującą i pomagają przełamać spadki terenu, bo przewyższenie jest tu spore. Głazy trzeba było oczywiście starannie ułożyć, by zaprezentować ich najciekawszą stronę, czyli twarz. Przestrzenie między kamieniami wypełniono żyzną ziemią i obsadzono roślinami. Powierzchnia głazów została zaimpregnowana, bo właścicielowi zależało na wyeksponowaniu ich formy i urody.

Podczas przechadzki mijamy szpaler sosen. Drzewa te zwykle mają dość luźny pokrój, tymczasem te okazy przypominają lite kolumny. Sosny czarne 'Green Tower’ (Pinus nigra) wyznaczają granicę działki – to świetna alternatywa dla żywotników odm. Smaragd. Sosny podsadzone są pięciornikiem klonolistnym (Potentilla cuneata) połączonym z pragnią syberyjską (Waldsteinia ternata). Zielony dywan kwitnie na żółto, ale subtelnie, nie jest zbyt jaskrawym akcentem.

W ogrodzie odkrywamy mnóstwo ciekawych roślin. Wśród drzew i krzewów przeważają odmiany miniaturowe. Sporo jest iglaków, jak kosodrzewina 'Benjamin’ (Pinus mugo), odmiana o pokroju lekko spłaszczonej kuli. W pobliżu mieszka cała „rodzina” tych sosenek. Największa została zaszczepiona na sośnie pospolitej i ukształtowana w formie bonsai.

Uwagę zwraca ciekawy zabieg projektanta – nie ma tu właściwie „zwykłych” form drzew. Wszystkie są odmianowe lub strzyżone. To ze względu na ich nagromadzenie. Aby pięknie je wyeksponować i podkreślić walory każdej odmiany, trzeba się nimi stale zajmować. Kolejnym pomysłem pana Zdzisława było zastosowanie dwukolorowych, mocno kontrastujących „duetów”, jak np. judaszowiec 'Forest Pansy’ (Cercis canadensis) o fioletowych liściach z jaśminowcem 'Aureus’ (Philadelphus coronarius) o liściach żółtych. Projektant lubi mocne kolory i akcenty. To nadaje ogrodowi dynamiki.

Kolory liści zmieniają się jak w kalejdoskopie. Na rabacie przed domem, na tle ciemnozielonych płaczących świerków, świeci plama aralii sercowatej odmiany ’Sun King’ (Aralia cordata), czyli Król Słońca. Ta oryginalna bylina pochodząca z Dalekiego Wschodu osiąga do metra wysokości. Roślina ma niewielkie wymagania i jest odporna na mróz. Ciekawie wyglądają kontrastowe pasy, np. rzędy czerwonych berberysów zestawione z zielenią płożącej się irgi Dammera lub z pstrokatym barwinkiem. Zdarzają się wielopiętrowe układy, gdzie każda z roślin prezentuje inną barwę liści, jak ta duża aranżacja z barwinka, jałowca, berberysu, rozchodnika okazałego, róż, klonów, świerka, cisu oraz grabu. Ten ostatni, jak wyjaśnia projektant, reprezentuje unikatową odmianę ’Pyramidalis Pendula’ (Carpinus betulus) i przypomina spiętrzone kopce. Mimo nietypowej formy widać, że to grab, co potwierdzają charakterystyczne skrzydełka owoców.

Do rarytasów należy też buk 'Rohan Weeping’ (Fagus sylvatica). To odmiana o purpurowych, pofałdowanych liściach i zwisających gałęziach, tu - podcinanych, aby nie zasłaniały światła niższym roślinom.

A rośliny okrywowe są tu wykorzystane w bardzo szerokim spektrum – okrywową funkcję pełnią nawet np. berberysy, irgi, krzewuszka… Co niezwykłe, tu nawet drzewo może pełnić funkcję okrywową! Klon polny 'Carnival’ (Acer campestre) o biało-zielonych liściach zazwyczaj szczepiony jest na wysokim pniu. Tu posadzono egzemplarz tworzący chmurę liści tuż nad ziemią. To efekt szczepienia, wykonanego tuż nad ziemią. Tę samą odmianę, tylko wyżej zaszczepioną, spotykamy dalej w formie parasola rozpostartego nad żółtym pufem z nachyłka. Obok mieni się odcieniami różu i czerwieni klon palmowy. Dużo tu też roślin kwitnących. Przeważają odmiany o wesołych, ciepłych barwach. W tej kompozycji rzuca się w oczy pustynnik himalajski (Eremurus himalaicus) – wysoka, nawet 1,5-metrowa bylina, inaczej zwana pustynną świecą. Pochodzi ze stepów Azji. Sekret pielęgnacji pustynnika to słońce i bardzo przepuszczalna gleba, w okresie spoczynku – koniecznie sucha.

Latem w ogrodzie kwitną także wiesiołki missouryjskie, penstemony i liliowce. Podczas spaceru mijamy rabatę z różami okrywowymi oraz hortensjami krzewiastymi i dębolistnymi, a przy domu - trojeść bulwiastą (Asclepias tuberosa) o wspaniałych, płomiennie pomarańczowych kwiatach. Ta wytrzymała roślina kwitnie całe lato. W 2017 roku zdobyła w USA tytuł Byliny Roku.

Podczas zwiedzania zakątków ogrodu docieramy do wielkiego skalniaka biegnącego przy ogrodzeniu. Ścieżka, która biegnie wzdłuż skaniaka i domu to jedno z ulubionych miejsc gospodarza. Było tu mało miejsca i praca nad tym fragmentem była bardzo ciężka – zwłaszcza, że przewyższenie jest tu duże.

Przechodząc wzdłuż rabaty skalnej, warto spojrzeć pod nogi. Pomiędzy płytami kwarcytu rośnie bowiem wyjątkowa bylina. Spory fragment takiej nawierzchni znajduje się też w głównym ogrodowym wnętrzu. W skalnych szczelinach rośnie paronychia Kapeli (Paronychia kapela). Jest zimozielona, ma drobne, białe kwiatki i ma bardzo małe wymagania. Wystarczy jej przeciętna, przepuszczalna gleba i słońce, nie potrzebuje dużo wody.

Paronychia wymaganiami i urodą przypomina nieco macierzankę piaskową. Roślina znosi letnią suszę i nie wymaga strzyżenia. Co innego trawnik. Na szczęście w opiece nad ogrodem stale zajęty gospodarz ma fachowe wsparcie ogrodniczki, pani Eli Jędrzejek. Ogrodniczka zdradza, że to właśnie koszenie pochłania tu najwięcej czasu. Efekty pracy jednak widać: trawnik prezentuje się fantastycznie!

Przy takim tłumie roślin z pielęgnacją lepiej nie czekać. W zacienionym zakątku, który tak lubi właściciel, uwagi wymagają rodgersje kasztanowcolistne (Rodgersia aesculifolia). Pani Ela usuwa zaschnięte, przekwitłe kwiatostany, które już straciły urodę. W tym czasie pan Bogdan, mąż pani Eli, podcina żywopłot ze świerków kłujących, zwanych srebrnymi, okalający większość działki. Wbrew powszechnej opinii drzewa te nadają się na żywopłot i znoszą cięcie, tylko zabieg nie powinien być radykalny ani wykonywany zimą. Dzięki przycinaniu świerki ładnie się zagęszczają i sprawdzają się jako przegroda chroniąca przez wiatrem i ludzkim wzrokiem.

Tymczasem niebo zaciąga się chmurami. Zaczyna kropić, ale w ogrodzie kolory są tak promienne, że mimo szarugi nie bledną. Wspaniale wygląda dziurawiec 'Hidcote' (Hypericum) o efektownych, dużych kwiatach, które nawet w deszczu aż świecą słonecznym kolorem. Dziurawiec ten to wartościowa krzewinka, a nawet krzew – zimozielony, uwielbiający słońce.
Dodaj do Facebook Twitter Blip Digg
wyślij znajomemu
82%
18%
oceń artykuł
Komentarze na forum
komentarze autor
Re: Na stoku Klimczoka (odc. 723 /HGTV odc. 24 seria 2019)
Jaka odmiana berberysu została nasadzona na tym środkowym klombie z jukami i iglakami - chodzi mi o ten ognisto czerwony?
2021.08.03
~ Darek
Re: Na stoku Klimczoka (odc. 723 /HGTV odc. 24 seria 2019)
Wspaniały okaz grabu pyramidalis pendula! Pytanie: gdzie w Polsce można nabyć sadzonkę tej odmiany?
2021.08.03
~ Marcin

Poprzedni odcinek

Wiejski ogród w zgodzie z naturą (odc. 722 /HGTV odc. 23 seria 2019)

Wiejski ogród w zgodzie z naturą (odc. 722 /HGTV odc. 23 seria 2019)

Oto wiejski ogród z mnóstwem kolorów i zapachów, położony blisko Biebrzańskiego Parku Narodowego. A powstało, gdy gospodarze, państwo Szafrankowie, zamienili...

więcej »
Ocena
96%
4%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Porady

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Metamorfoza tarasu (fragment odc. 722)

Oto mała metamorfoza tarasu w ogrodzie w Mieruciach.

więcej »
Ocena
75%
25%
Facebook Twitter Blip Digg
 

Maja poleca

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

'Zintegrowane gospodarowanie wodami opadowymi' - polecamy szkolenie!

Oto interesująca propozycja dla specjalistów: architektów, urbanistów oraz urzędników! Już w przyszłym tygodniu we Wrocławiu odbędą się szkolenie i warsztaty...

więcej »
Ocena
100%
0%
Facebook Twitter Blip Digg